6/29/2015

Wakacje!

 Znowu prawie tydzień nie było posta, przepraszam, ale chociaż są wakacje mam dużo zajęć poza blogiem. W ostatnim tygodniu roku szkolnego miałam urodziny koleżanki, w sobotę wyjazd na cały dzień na spływ kajakowy i ogólnie od poniedziałku cały czas byłam zajęta, ale teraz mam zamiar utrzymać częstotliwość postów co trzy dni chyba, że gdzieś wyjadę. :)
W wakacje w końcu możemy się wyszaleć, ale mam dla Was mały poradnik, jeżeli ktoś poczuje moją nachalność to przepraszam, że zachowuję się jak troskliwa babcia, ale taka moja natura. Sama zbyt dużego życiowego doświadczenia nie mam, ale kilku rad na wakacje mogę udzielić:
  1. Korzystajcie z życia
  2. Nie róbcie jakiś rzeczy, jeżeli jest szansa, że będziecie ich kiedyś żałować
  3. Spędzajcie dużo czasu ze znajomymi i rodziną
  4. Najlepiej na powietrzu
  5. Uprawiajcie dużo sportu, ruszajcie się (nie tylko będziecie zdrowsi, ale także piękniejsi xd)
  6. Czytajcie książki- to naprawdę świetny i przyjemny sposób na spędzenie czasu
  7. Nie myślcie o ocenach, no chyba, że nie długo jakiś ważny egzamin
  8. Ubierajcie się bardziej kolorowo, będzie wtedy przyjemniejsza atmosfera, która udzieli się wszystkim
  9. Pijcie i to dużo :), oczywiście nie alkohole, ale wodę, lemoniadę, różne owocowe napoje, koniecznie robione samodzielnie :p
  10. Nie zdejmujcie uśmiechu z twarzy
  11. Pływajcie, jeżeli tylko możecie, przecież woda nie boli
  12.  Dziewczyny: pomalujcie paznokcie, nawet jeżeli tego nie robicie w ciągu roku to teraz jest okazja, w ten sposób urozmaicicie swój strój i podkreślicie wyjątkowość wakacji
  13.  Pamiętajcie o bezpieczeństwie, nie chodźcie zbyt późno po ulicach, a w szczególności sami
  14.  A może tak trochę pouczyć się ?, Nie matmy, nie chemii, tylko języków, na zagranicznych wakacjach..., poprzez czytanie książek, przecież nie zawsze nauka jest straszna
  15. Stwórzcie coś kreatywnego, w internecie jest mnóstwo poradników, które zrozumie nawet ktoś bez talentu, nie musi być to coś hand made, ale nawet kreatyną rzeczą jest własne opowiadanie lub piosenka, tymczasem odsyłam Was do moich poradników DIY, które pojawiły się już dawno (klik, klik, klik)
To by było na tyle, wyszłabym na dwór, ale przed chwilą zaczął padać deszcz :(, a miałam plany na rower. W takim razie zajmę się planowaniem postów, może macie jakiś temat o którym byście chcieli przeczytać? Piszcie w komentarzach! Jeżeli nacie jakieś ciekawe blogi to podajcie linki, z chęcią poczytam w wolnym czasie.

Życzę Wam szczęśliwie spędzonych wakacji!

6/22/2015

About blogging

 Ten post jest pewnego rodzaju historią mojego blogowania, zbiorem rad dla początkujących blogerów i dla osób, które w planach mają założenie bloga. Znajdziesz w nim mocne strony blogowania oraz te słabsze, które trudniej dostrzec.


Dlaczego założyłaś bloga?

Wielu ludzi zadaje mi takie pytanie, niektórzy nie rozumieją, po co mi blog. Czasami ja też z tego nie rozumiem. Kiedy zakładałam tą stronę, nie marzyłam o milionach wyświetleń, o tysiącach obserwatorów, jednak jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Im więcej czytałam o blogowaniu, tym więcej chciałam osiągnąć. Widziałam wiele blogów, nawet nie do końca dopracowanych, które miały setki obserwatorów. Dowiedziałam się, że z bloga można czerpać korzyści materialne, zainteresowałam się tym. Współprace, reklamy, testowanie...- to wszystko jest bardzo kuszące. Na szczęście w porę uświadomiłam sobie, że to nie był mój cel założenia bloga. Oczywiście gdzieś tam mam marzenie, żeby mój blog był popularny, żebym na nim zarabiała, jednak pogodziłam się z tym, że nie każda blogerka jest w stanie zostać sławną i jeżeli miałaby na mnie taka przyszłość czekać to muszę na nią zapracować. Na razie blog to moja pasja, sposób na spędzanie wolnego czasu i twórczego realizowania się.


 Skąd czerpać pomysły na posty?

 To o czym piszę bierze się z nikąd, staram się pisać o tym co mnie interesuje, poruszać ważne tematy. Jeżeli masz zamiar pisać na blogu posty tylko o swoim życiu, albo takie, w których będziesz się dzielić rzeczami, które po prostu są niezbyt ciekawe. Nie dziw się jeżeli ilość dziennych wejść nie przekroczy 10, a współczynnik odrzuceń będzie bliski 100 %. Jeżeli zakładasz bloga to przeczytaj swoje posty cztery razy przed wstawieniem i pomyśl, czy aby na pewno czytelnik nie będzie się czuł znudzony.
Główna zasada blogerów: Nie dodawaj postów na siłę!
Już lepiej sobie odpuścić, bo czytelnik prędzej zniesie dłuższą przerwę, niż post, który jest pisany o niczym. Jeżeli naprawdę pragniesz mieć dużo czytelników, to dodawaj tylko te posty, z których jesteś całkowicie zadowolona. Ja staram się tak robić, ale oceniać czy moje posty są ciekawe to Wasze zadanie.
Trzeba pamiętać, żeby posty miały określony temat, ale jeden post tygodniowo to minimum, które szanujący się bloger powinien zachować.

Żeby prowadzić bloga musisz zainwestować w lustrzankę!

Bzdura, która krąży w blogosferze. Oczywiście w interesie blogera leży, żeby zdjęcia przyciągały czytelników, a nie odpychały, ale czy konieczny jest aparat za kilka tysięcy? Nie wszyscy ludzie zdają sobie sprawę, że przy obecnych technologiach, nie trzeba wydawać tysięcy złoty, aby zdjęcia były porządnej jakości, szczególnie, gdy nie wiesz czy prowadzeni bloga będzie zajęciem na lata, czy znudzi Ci się po tygodniu. Zwykłą cyfrówką, którą można nabyć za mniej niż 500 zł, przy włożeniu w fotografie trochę serca, da się zrobić zdjęcie godne lustrzanki. Pewna dziewczyna napisała do mnie: Ładne zdjęcia wstawiasz na bloga, czym je robisz?  To był czas, kiedy i ja myślałam o zakupie lustrzanki, ale gdy przeczytałam jej słowa miałam jeden wydatek mniej.
 Mój aparacik kupiłam jakiś rok temu i może się zdziwicie może nie, ale zapłaciłam za niego nie całe 300 zł, jest to malutki biały samsung-model ST72.
Na początek nie potrzebny ci żaden aparat, na blogu najważniejszy jest tekst pamiętaj: Blog to nie fotoblog! A zakładam, że na co dzień korzystasz ze smartfona i jeżeli ta bardzo pragniesz dzielić się swoimi zdjęciami, to i za jego pomocą, przy dobrym oświetleniu wykonasz ciekawe zdjęcia. Tylko radzę, nie używaj do tego żadnych aplikacji, przeróbkę możesz wykonać później i to najlepiej jedynie, rozjaśnianie i inne proste efekty. Nie dodawaj zdjęć robionych w ciemności, nawet przy użyciu lustrzanki, są one nieczytelne.

 

A może wymienimy się obserwacją?

Kusząca rzecz, prawda? Szybko można znaleźć obserwatorów, może będziemy mieli większą szansę na współpracę? 
To tylko tak wygląda, a później osoba zrobi klik i nie wejdzie na twojego bloga już więcej, tak jest w większości przypadków. Jeżeli chcesz zwiększyć liczbę obserwatorów to poczytaj inne blogi, jak coś cię zaintryguje to dodaj wyczerpujący komentarz, a autor tamtego bloga może odwiedzi twoją stronę. Na samym początku blogowania, kilka razy wzięłam udział w obs za obs, ale teraz nawet o tym nie myślę. Zdobędziesz kilku obserwatorów, ale część osób, którym to zaproponujesz, nie wejdzie na twojego bloga, bo będzie oburzone tą propozycją. Jeżeli chcesz być szanowana i osiągnąć prawdziwy blogowy sukces to zapomnij o czymś takim. Inną opcją wymian są wymiany szczerymi komentarzami, które jeżeli są naprawdę szczere, to popieram i jeżeli chcecie i ja mogę się z Wami wymienić.

Bloger, czy to człowiek?

Tego nie jestem do końca pewna, wprawdzie żyje tak jak inni, nawet możesz nie wiedzieć ile blogerów jest w twoim otoczeniu. Normalny człowiek myśli o tym co jutro założy, a bloger myśli o czym mógłby napisać nową notkę. Ktoś by powiedział, że nie którzy blogerzy są dziwni, jak można poświęcać każdą wolną chwilę na pisanie czegoś, za co nic nie dostaną, przecież ja ledwo co piszę wypracowania szkolne? Tak może myśleć sporo osób i czasami, gdy mam doła też przychodzą mi do głowy takie myśli i powiem tyle: wypracowań do szkoły zazwyczaj nie traktuję jako przyjemności w przeciwieństwie do bloga.

Tą świetną puentą :p kończę ten post, żeby dało się go czytać, dziękuję jeżeli to zrobiłaś i do następnego wpisu.

6/16/2015

Inspiracje DIY

Dzisiaj postanowiłam zrobić post o DIY. Jak powinniście wiedzieć, jest to jedno z moich ulubionych zajęć. Wielkimi krokami zbliżają się wakacje, więc będę miała więcej czasu na zrobienie czegoś. Trochę poszperałam w internecie i znalazłam 10 rzeczy, które chciałabym zrobić w najbliższym czasie. Niektóre są popularne, robione przez wiele osób, niektóre mniej, a jeszcze inne to przestarzałe pomysły. Jednak mam zamiar zrobić to wszystko, ale nie wiem jak mi to wyjdzie.
Zapraszam do oglądania, z chęcią usłyszę, co wy sądzicie o tych pomysłach. A może chcecie się podzielić innymi pomysłami DIY?

1. Własny lakier do paznokci



2. Kwiat z papieru- genialna ozdoba pokoju


 3. Piłeczka do tenisa jako oryginalna i pożyteczna ozdoba


 4. Pomarańcza z modeliny i inne owoce


5. Hmmm... wzory z nitki i gwoździków przybitych do deski?


6. Kokarda np. do włosów


 7. Ozdobiona lampa :P


8. Bransoletka


9.  Kartka urodzinowa 3D


10. Bransoletka ze wstążki i sztucznych pereł

To tyle mam nadzieję, że miło się Wam czytało (oglądało) ten post. Zapraszam do komentowania i przejrzenia starszych postów,  ile pamiętam w lutym pojawiły się dwa tutoriale DIY, które nw czy dotarły do szerszego grona osób.

6/12/2015

Letnie stylizacje

Na zewnątrz cieplutko, słońce świeci, nareszcie czuć, że zbliża się lato. Garderobę też należałoby  przyszykować na ciepłe dni, przecież całe wakacje przed nami . Przygotowałam dla Was dwie stylizacje, z których możecie skorzystać, albo się nimi zainspirować. Tworzyłam je także z myślą o sobie, bo niektóre rzeczy,  które nosiłam rok temu są już za małe.
1.
| T-shirt Reserved link  | okulary Claire's link | spodenki H&M link | buty Vans link |

2.
 
| sukienka Mango link | wianek Claire's link | naszyjnik Accessorize link | buty CCC link |


Która stylizacja bardziej przypadła Wam do gustu? Może macie mi do zaproponowania inne stylizacje? Podoba Wam się taki post? Chcecie więcej stylizacji? - piszcie w komentarzach  i  do następnego posta :)

6/08/2015

Co u mnie?

Rzadko piszę posty o mnie, o tym co u mnie się dzieje. Postanowiłam zrobić wyjątek i napisać co się ostatnio u mnie wydarzyło, a sporo tego było.

1. Kupiłam sobie nową torebkę.
Zbierałam na nią dosyć długo, chociaż większym wyzwaniem było zdecydowanie, że na pewno chcę ją mieć. W końcu się zdecydowałam i nie żałuję, chociaż wydałam na nią 169 zł. Jest pojemna, więc nadaje się do szkoły (mieści format A4), jest też użyteczna- ma dużo kieszonek i można do niej doczepić dłuższy uchwyt. Kupiłam ją w Warszawie w Galerii Ursynów w sklepie o nazwie KeeKaa, z tego co wiem ta firma ma sklepy także w innych częściach Polski.



2. Byłam na imprezie z okazji dnia dziecka w kancelarii premiera
 Pierwszy raz zawitałam na takiej imprezie rok temu, bardzo mi się podobało, jednak po zmianie premiera bałam się, że w tym roku tak owej nie będzie. Na szczęście impreza się odbyła, a atrakcje mnie nie zawiodły.

Było bardzo dużo wystawców, można było np. zrobić eksperymenty naukowe, dowiedzieć się ciekawych informacji. W tym roku było dużo opcji zrobienia sobie pamiątkowych zdjęć między innymi: w stroju sędziego; na kartce pocztowej obok bohaterów "Krainy lodu"; w strojach zwierząt w lesie i wiele innych.
Nie zabrakło atrakcji dla najmłodszych, mnóstwa konkursów, kilku punktów malowania twarzy, była pani, która plotła warkocze dodając trochę kolorowych włosów.
Dla łasuchów, było sporo jedzenia: jabłka, wata cukrowa, rogaliki, ciasteczka, kabanosy, hot dogi,  pizza...
Było jeszcze sporo rzeczy, ale nie wszystkie pamiętam. Wszystko było oczywiście za darmo, ale kolejka czasami była duża. 

Zebrałam sporo rzeczy na konkursach, było to około czterech pełnych toreb, a niewątpliwym hitem jest piankowa piłeczka, o którą po zabraniu do szkoły prawie pobiłam się z koleżankami.(nie pytajcie o szczegóły)



W skrócie moim zdaniem najlepsza impreza z okazji dnia dziecka w Warszawie, jeżeli mieszkacie w okolicy to zapraszam Was za rok, mam nadzieję, że się odbędzie.

3. Bandamki...
Bandamki każdy zna, jednak zbytnio mnie do nich nie ciągnęło. Miałam schowane gdzieś w szufladzie i zapomniałam o nich. Kilka tygodni temu, coś mnie zachęciło, żeby po nie sięgnąć, nawet kupiłam sobie dwie nowe (bordową i niebieską)



4. Czemu przez tydzień postów nie było?
Kto czyta mojego bloga wie, że posty pojawiają się dosyć często, ale poprzedni post był tydzień temu. Chciałam opublikować ten post w środę, niestety nie dałam rady, w czwartek wyjechałam nad morze.
Co tam robiłam?
Spacerowała, korzystałam ze SPA i relaksowałam się przed tym tygodniem, który wreszcie nadszedł, a jest on przepełniony nauką.
Nawet zapomniałam wziąć aparatu i nie zrobiłam żadnych zdjęć.

Naprawdę Was za to przepraszam i proszę wybaczcie mi jeżeli kolejny post pojawiłby się dopiero w niedzielę. Mam nadzieję, że ten Wam się spodobał i Was nie zanudziłam. Pominęłam te nudniejsze wydarzenia, bo inaczej post by musiał być trzy razy dłuższy. Dziękuje Wam za to, że jeszcze jesteście i czytacie ten post, to dla mnie wiele znaczy.

6/01/2015

Ulubieńcy i podsumowanie maja

Już maj się zkończył, więc należy się podsumowanie i ulubieńcy. To już drugi taki post na moim blogu, mam nadzieję, że się spodoba tak samo jak poprzedni. Zacznijmy od ulubieńców:

 

1. Lakier do paznokci Miss Sporty


Wprawdzie lakier bardzo dobrej jakości to to nie jest, ale w tym miesiącu szczególnie go polubiłam, bo nie pokrywa całkowici moich paznokci, ale nadaje im ładny odcień. Moje wyjątkowo brzydkie paznokcie wyglądają trochę znośniej :D

 

2. Książka- "Następczyni"

Nie mogłam wybrać niczego innego, na tą książkę czekałam już od dawna i powiem, że się na niej nie zawiodłam. Jest to czwarta część popularalnej serii "Rywalki", którą serdecznie Wam polecam.

 

3. Jedzenie- cukierki Dumle Original

Na te cukierki moja siostra namówiła babcię i w ten sposób przypomniała mi smaki dawnych lat :) A Wy jedliście kiedyś te cukierki?

 

4. Piosenka

Tak, jest to ta stara popularna piosenka, o której ja jak zwykle, nie na czasie dowiedziałam się w tym miesiącu. Wprawdzie nie słucham jej cały czas ale wpada w ucho.

 

5. Youtuberka

 

W tym miesiącu w moich ulubieńcach znalazła się też youtuberka, a jest ją Ssarusska. Jej kanał jest popularny już od jakiegoś czasu, ale ja za oglądanie jej filmów wzięłam się niedawno i muszę przyznać, że są bardzo fajne..

To tyle ulubieńców jest 5 jak ostatnio, mam nadzieję, że się podobają i zapraszam  do komentowania.  A teraz pora krótkie na podsumowanie:

Miesiąc ten wniósł wiele w moje blogowanie, opublikowałam w nim 12 postów- jestem z tego zadowolona.  Myślę, że mój blog został trochę bardziej zauważony, ilość i aktywność jego czytelników została zwiększona. Dziękuje Wam za ten miesiąc, myślę, że w miesiącu czerwcu i ja i Wy wykażemy się także dużą aktywnością. Bardzo mi miło, że ktokolwiek czyta moje słowa, gdy zakładałam "Hania's world" myślałam, że nie zostanie on w ogóle zauważony, a teraz spotykam się z tak pozytywnymi opiniami na jego temat, że od razu poprawia mi się humor .

To tyle na koniec mam  pytanie do Was:

O czym chcielibyście, żebym napisała kolejne posty? Co chcielibyście przeczytać?

5/28/2015

Haul majowy

   Dzisiaj mam dla Was mały haul zakupowy z rzeczami, które kupiła mi mama w poprzednią sobotę. Nie jest ich dużo, a rzeczy znowu są z Reserved i Rossmanna. Pisze ten post, chociaż jestem chora i nie poszłam do szkoły, nie mogłam Was zostawić, bo i tak postów już nie było przez 3 dni. Ostatnio kilka osób narzeka, że na moim blogu pojawia się więcej zdjęć niż tekstu, ale w czerwcu mam zamiar się poprawiać, a i w tym poście bardziej opisze moje zakupy. Przepraszam za jakość zdjęć, ale po prostu nie miałam gdzie ich robić, a fotografa nie mam.

1. T-shirt
 Cena: 29 zł
    Chyba najlepsza rzecz, którą kupiłam, koszulka była w niskiej cenie, a materiał jest mięciutki, na żywo wygląda jeszcze lepiej, u dołu jest trochę ściągnięta-ładnie się układa.

2. Koszula bez rękawów
Cena: 49zł
    Ta koszula była trochę droższa, ale cena jest i tak mnie satysfakcjonuje. Motyw piórek jest śliczny, jednak materiał trochę prześwituje, ale na lato będzie świetna.

3.Spodnie typu boyfriend slim 
Cena: 149 zł
   Zakup, z którego jestem najmniej zadowolona, chociaż zapłaciłam za te spodnie prawie 150 zł. Po pierwsze rozmiary są bardzo zaniżone, a po drugie spodnie niezbyt dobrze się układają. Nie wiem, dlaczego kupiłam, ale chyba dla tego, że są bardzo wygodne, ale drugi raz bym tego nie zrobiła.

4 i 5 Kosmetyki z Rossmanna:
 - Szampon dla niemowląt firmy Babydream
 - Nawilżający balsam do ust firmy Carmex


    Co do szamponu nie mam zastrzeżeń-właśnie taki potrzebowałam, ale balsam trochę szczypie w usta i pachnie trochę gorzko jak na granat. Lecz jak wszystkie kosmetyki do ust tej firmy lubię go, ponieważ fajnie nawilża usta.

To już koniec, starałam się jak najwięcej napisać, jak zawsze dziękuje Wam za przeczytanie do końca i zachęcam do komentowania

5/24/2015

Niebieska sówka

Ostatnio robiąc zakupy dla babci w Biedronce, natknęłam się na niebieską sówkę. Byłaby ona świetną ozdobą pokoju, ale to nie była zwykła figurka to...balsam do ust. I dzisiaj przygotowałam dla Was jej krótką recenzję

  • Najbardziej wyjątkową rzeczą w tym balsamie jest opakowanie i warto go nabyć choćby tylko dla opakowania.
  • Cena nie jest wysoka w porównaniu z innymi takimi gadżetami. ok. 7 zł
A zawartość?
  •   Po odkręceniu pierwszą zauważalną rzeczą jest niebieski kolor (?) i zapach, dosyć przyjemny, ale nie przypomina jagód, jak to miał robić.
  •   Na szczęście po  użyciu usta nie są niebieskie, ale efekt nawilżający może i  jest, ale nie duży
  •   Forma balsamu dla mnie nie jest zbyt wygodna,  ale niektórzy mogą taką lubić

  Czyli sowa jako balsam otrzymuje ocenę 5/10, lecz jako gadżet zasłużone 10/10

 To tyle tak jak pisałam jest to mini recenzja, ale mam nadzieję, że się Wam spodobała.  

Zapomniałam podziękować za ponad 50 obserwatorów, więc robię to teraz. Przepraszam także za to, że częstotliwość dodawania przeze mnie postów spadła, ale mam mało wolnego czasu, a nie chcę, żeby posty nie miały określonego tematu i były dodawane na siłę. To chyba tyle, dziękuje za wyrozumiałość i zachęcam do komentowania.


5/21/2015

Prezenty na dzień mamy !

Już za pięć dni dzień mamy, warto się do tego przygotować. Możemy zrobić laurkę tak jak to czyniliśmy w przedszkolu i w podstawówce, albo gdy nie posiadamy talentu do rysunków, możemy zainwestować trochę pieniędzy w kwiaty, lub inny upominek.

Ja do rysowania wielkiego talentu nie mam, ale może spróbuje zrobić coś własnoręcznie. Dla osób, które nie mają pomysłu na prezent, mam propozycję. Skoro i tak dużo czasu spędzamy przed komputerem, można by przygotować dla mamy laurkę, albo tapetę na telefon/komputer w programie graficznym. Jest wiele różnych programów graficznych, a ich obsługa jest banalna, niżej przedstawiam Wam kilka przygotowanych przeze mnie wzorów:

1. Kosmiczny, trochę bardziej skomplikowany niż reszta.

2. Klasyczny róż z czarnym, spodoba się chyba każdej mamie.

3. Też klasyczny, w czerni i bieli, idealny dla osób, które pragną wydrukować laurkę, a nie chcą inwestować w kolorowy tusz do drukarki.


Do naszego prezentu warto by było, coś jeszcze zrobić, żeby mama poczuła się jeszcze bardziej szczęśliwa. Ja proponuje śniadanie/kolacje , nie musi być bardzo skomplikowana, wystarczą naleśniki, albo po prostu kanapeczki, byleby były zrobione z sercem.

To już koniec, dziękuje za przeczytanie, ten post jest króciutki, ale mam nadzieję, że się spodobał

5/19/2015

Liebster Blog Award

Zastanawiałam się czy przyjąć nominację do LBA, ale przyjmuję, za co dziękuję http://1000in1blogger.blogspot.com/

Pewnie już wiecie co to jest. LBA to forma nagrody przyznawanej blogerom za dobrze wykonaną pracę, ma to formę zabawy, nominowany odpowiada na zadane 11 pytań i nominuje kolejne osoby, które odpowiedzą na moje pytania.
Oto zadane mi pytania i odpowiedzi na nie:

1. Po co ci blog?
Wydaje mi się, że blog jest mi potrzebny do wyrażania siebie i dzielenia się z innymi moim światem

2. Czym się kierujesz w życiu?
Nie wiem, ale jeżeli można tak powiedzieć, to kieruję się sobą, moim sercem, tym co jest mi najbliższe.

3. Pastele, czy neony?
W zależności od nastroju, ale częściej neony.

4. Jakie jest twoje największe marzenie?
Mieć szczęśliwą przyszłość i kochającą rodzinę.

5. Najgłupsza rzecz jaką zrobiłaś w życiu?
Najgłupsza rzecz jaką zrobiła jest taka głupia, że nie mam zamiaru się nią dzielić

6. Masz jakieś zwierzątka?
Niestety już nie, mojego psa trzeba było uśpić, gdy miał 16 lat, a kota przejechał samochód. :(

7. Interesujesz się modą, czy wolisz tworzyć własne trendy?
Lubię popatrzeć co jest modne, ale zazwyczaj się do tego nie stosuję.

8. Jaki sport lubisz najbardziej?
Pływanie, piłkę nożną i jeżdżenie na wszelkiego rodzaju deskorolkach.

9. Real Madryt, czy FC Barcelona?
Nie wiem, lubię grać w piłkę, ale nie interesuję się klubami.

10. Legginsy to twoim zdaniem spodnie?
Tak :)

11. Co myślisz o moim blogu?
Już pisałam to w wynikach konkursu, ale powtórzę, Twój blog uważam za ciekawy, oryginalny i pisany z pasją.

  Teraz pora na blogi, które ja nominuje:
Nie zmuszam Was do odpowiadania, ale  proponuję, potraktujcię to jako formę zabawy, pozwolenia lepiej poznać się czytelnikom.

 Pytania dla nominowanych przeze mnie blogów:
  1.  Dlaczego założyłaś bloga?
  2.  Czy dobrze się uczysz/uczyłaś ?
  3.  Wolisz sukienki/spódnice, czy spodnie?
  4.  Umiesz, lubisz tańczyć?
  5.  Jaką książkę najbardziej lubisz?
  6.  Skąd wzięłaś pomysł na nazwę bloga?
  7.  Jakich ludzi najbardziej lubisz (cechy)?
  8.  Czekolada, czy żelki?
  9.  Co sądzisz o moim blogu http://haniaslittleworld.blogspot.com/?
  10.  Masz jakieś zwierzaki? Jakie?
  11.  Woda gazowana, czy niegazowana?

To już koniec tego posta, życzę miłego odpowiadania na moje pytania nominowanym :).
Co sądzicie o moich odpowiedziach?
Podoba Wam się nowy wygląd bloga?

5/17/2015

O tym jak sobie (nie) radzę z hejtami

Wydaje mi się, że ostatnio trochę rzadko piszę, to dlatego, ze zbliża się koniec roku szkolnego, muszę poprawić oceny i mam też trochę innych obowiązków.
Dzisiaj trochę dziwny post, będzie o hejtach, negatywnych opiniach z którymi ostatnio miałam do czynienia.

Miałam trochę wolnego czasu, weszłam na stronę zapytaj.onet.pl i zadałam pytanie: Jak oceniacie mój blog w skali od 1 do 5, co powinnam zmienić?
Pierwsza odpowiedź była pozytywna, osoba która ją napisała, oceniła mój blog na 4,5 i dopisała, że jest to jej szczera opinia, dalsze odpowiedzi nie były już satysfakcjonujące. Była osoba która napisała po prostu jeden i  niczym tego nie wyjaśniła, takiej odpowiedzi nie traktowałam na poważnie, ale zastanowiłam się co jest z moim blogiem nie tak.
W kolejnym komentarzu przeczytałam: Na dwa, bo szkoda dać mi Ci jeden. Coraz bardziej się zmartwiłam, a po kolejnej odpowiedzi, miałam ochotę usunąć bloga :(.

Wcześniej widziałam tylko pozytywne opinie na temat wyglądu mojego bloga, a teraz ktoś uważa to jako główną jego wadę? Czy ja naprawdę staję się gimbusem? Następna odpowiedź pogłębiła moje obawy jeszcze bardziej, tym razem jej autor  bardziej się rozpisał:
Jednak tej osobie mogę z pewnością, wybaczyć taką opinię, a nawet nie potraktować tego jako hejt,  ponieważ autor tego komentarza zaznaczył, że to tylko jego  opinia, a nawet ją uzasadnił. W prawdzie mój rysunek był staranny, po prostu  nie mam talentu i tak wyszło, a angielski był jako dodatek, bo moim zdaniem tak lepiej brzmiało.

Gdy już byłam, załamana, myślałam o usunięciu bloga, weszłam na blogger i popatrzyłam na komentarze. Czy mając tyle pozytywnych opinii, mam zrezygnować z blogowania przez kilka hejtów?
 Moje posty przydawały się innym osobom, podobały się im, ponad 30 osób zdecydowało się zaobserwować mojego bloga, więc czekają na więcej. A poza tym blogowanie sprawia mi przyjemność i  nie miałam zamiaru pozwolić, żeby przez kilka negatywnych opinii to zepsuć.

Mam dla Was radę, jak znajdziecie się w podobnej sytuacji co ja, nie myślcie, że Wasz blog nie podoba się 5 osobom, ważne że 25 się podoba :). Jednak jeżeli kogoś opinia będzie poradą, zastanówcie się, może naprawdę trzeba coś zmienić.

 Dziękuje za przeczytanie tego długiego posta, jeżeli masz coś do dorzucenia-skomentuj.
  • Czy naprawdę uważacie, że jestem gimbusem ?
  • Co Waszym zdaniem potrzebuje zmiany na moim blogu?

5/13/2015

Pomysł na bazgrołki na marginesach DIY

W  tym tygodniu nie mam zbyt dużo czasu na pisanie postów, mamy testy z całego roku w szkole i do tego dwa zwykłe sprawdziany. Dzisiaj po lekcjach leciałam do empika upolować czwartą część mojej ulubionej serii książek - "Następczyni". Już ją mam i korzystając z chwili wolnego czasu, piszę dla Was notkę , nie o książce, tylko o bazgrołkach na marginesach?
Gdy w szkole nudna lekcja, albo po prostu gdy się nudzisz, chyba każdy z nas często rysuje sobie w takim momencie na marginesie zeszytu. Ja rysuję różne rzeczy, raz kwiatek , raz serduszko, czasami napis, ale najczęściej koloruję kratki w zeszycie tworząc szachownicę.
Co jeżeli skończą ci się pomysły na bazgrołki? Będziesz cały czas rysować to samo?
Nie sądzę żeby ilość tych pomysłów się ograniczała, ale dzisiaj podsunę Wam pomysł o którym dowiedziałam się od koleżanki i od tego dnia mój zeszyt od matmy wygląda bardziej kolorowo.
Mam nadzieję że komuś z Was przyda się moja instrukcja i  jego zeszyt stanie się barwniejszy. Do rysowania takiego szlaczku polecam flamastry albo cienkopisy i  eksperymentowanie kolorami. Jeżeli martwisz się że tusz przebije na drugą stronę, kup zeszyty z takimi kartkami jak ma np. Oxford, mój zeszyt tej firmy przebija tusz tylko w ekstremalnych przypadkach :D

5/10/2015

Filofuny

Ktoś kto przeczyta tytuł tego posta, może pomyśleć "Filofuny?? Przecież to było modne lata temu."
Ale jak chyba kiedyś wspominałam, nie jestem cały czas "na topie". Nie oznacza to tego, że filofunów nie robiłam, jak były modne, po prostu nigdy nie robiłam ich w wielkich ilościach, robię sobie po jednym "od czasu do czasu".

Sądzę, że plecenie filofunów z "kolorowych żyłek" to dobra zabawa, jednak nie polecę tego osobom, które nigdy nie robiły, żadnych rzeczy związanych z rękodziełem, moja ostatnia próba nauczenia tego koleżanki skończyła się fiaskiem . Tak czy inaczej warto spróbować

Żyłki można kupić w większości sklepów, papierniczych. Zrobione już filofuny, można wykorzystać jako, zawieszki do kluczy, plecaków, toreb, albo według własnych pomysłów, w inny sposób.

 Mogłabym opublikować tutorial : Jak robić filofuny, ale w sieci jest tyle takich instrukcji , że każdy z powodzeniem znajdzie coś na swój poziom zaawansowania np : Link

To by było tyle na ten temat, mam nadzieję,że post się Wam spodobał :D

5/08/2015

Do lata mało czasu

Lato zbliża się wielkimi krokami, chociaż wydaje mi się, że dopiero co było poprzednie. Lato = wakacje, nie którzy nie chcą wakacji, ale ja zdecydowanie ich pragnę.  Przyda się, nie tylko mi, ale każdemu trochę odpoczynku.

Ale w ten trochę ponad miesiąc, można się do lata przygotować. Może mała dieta? Ja zdecydowałam się na taką nie do końca dietę, ale przez najbliższe cztery tygodnie nie będę jeść słodyczy. To dosyć trudne postanowienie, a do tego dorzucam sobie codziennie trochę ćwiczeń zarówno przed lekcjami, jak i wieczorem.

Jestem szalona, jeszcze nigdy tyle mi się nie udało wytrzymać bez słodyczy, ale nikomu chyba nie zaszkodzi trochę zdrowszego odżywiania.
Może kogoś z Was zmotywuję do zrezygnowania ze słodyczy? Jak nie macie takiego zamiaru, to przynajmniej trzymajcie za mnie kciuki, mam nadzieję, że mi się uda.
Start od jutra.

5/06/2015

Mini recenzja maskary Miss Sporty

Ostatnio zauważyłam, że mój blog staje się blogiem po części kosmetycznym. Początkowo nie miałam takiego zamiaru, jednak chyba polubiliście posty z kosmetykami, ponieważ cieszą się one stosunkowo dużym zainteresowaniem.

Dzisiaj mam dla Was recenzję tuszu do rzęs firmy miss sporty, jest to mój pierwszy tusz, wcześniej tylko pożyczałam od mamy. Nie jest to profesjonalna recenzja, raczej zbiór cech tego produktu.:D

  ~ Tusz utrzymuje się dość długo, ale nie wiem czy obiecywane 24h 

~ Nie zauważyłam, żeby pod wpływem wody się rozmazywał, więc z tej strony spełnia on zapewnienia producenta

~ Wadą tej maskary jest na pewno to, że może pozostawiać grudki

~ Zaletą jest cena - 15 zł i dostępność w wielu drogeriach np. w rossmanie

Zdjęcie, które chciała, żeby ukazało efekt po użyciu (wiem nie umiem malować oczu)

 

Podsumowanie:
Moim zdaniem ten produkt jest idealny dla osób mało wymagających, nie chcących przeznaczyć zbyt dużych pieniędzy na maskarę, ale pragnących trwałego efektu i głębokiego koloru.
To tyle na dzisiaj, dziękuje za przeczytanie, mam nadzieje, że moja opinia okaże się Wam przydatna.