Ten post jest pewnego rodzaju historią mojego blogowania, zbiorem rad dla początkujących blogerów i dla osób, które w planach mają założenie bloga. Znajdziesz w nim mocne strony blogowania oraz te słabsze, które trudniej dostrzec.
Dlaczego założyłaś bloga?
Wielu ludzi zadaje mi takie pytanie, niektórzy nie rozumieją, po co mi blog. Czasami ja też z tego nie rozumiem. Kiedy zakładałam tą stronę, nie marzyłam o milionach wyświetleń, o tysiącach obserwatorów, jednak jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Im więcej czytałam o blogowaniu, tym więcej chciałam osiągnąć. Widziałam wiele blogów, nawet nie do końca dopracowanych, które miały setki obserwatorów. Dowiedziałam się, że z bloga można czerpać korzyści materialne, zainteresowałam się tym. Współprace, reklamy, testowanie...- to wszystko jest bardzo kuszące. Na szczęście w porę uświadomiłam sobie, że to nie był mój cel założenia bloga. Oczywiście gdzieś tam mam marzenie, żeby mój blog był popularny, żebym na nim zarabiała, jednak pogodziłam się z tym, że nie każda blogerka jest w stanie zostać sławną i jeżeli miałaby na mnie taka przyszłość czekać to muszę na nią zapracować. Na razie blog to moja pasja, sposób na spędzanie wolnego czasu i twórczego realizowania się.

Skąd czerpać pomysły na posty?
To o czym piszę bierze się z nikąd, staram się pisać o tym co mnie interesuje, poruszać ważne tematy. Jeżeli masz zamiar pisać na blogu posty tylko o swoim życiu, albo takie, w których będziesz się dzielić rzeczami, które po prostu są niezbyt ciekawe. Nie dziw się jeżeli ilość dziennych wejść nie przekroczy 10, a współczynnik odrzuceń będzie bliski 100 %. Jeżeli zakładasz bloga to przeczytaj swoje posty cztery razy przed wstawieniem i pomyśl, czy aby na pewno czytelnik nie będzie się czuł znudzony.
Główna zasada blogerów: Nie dodawaj postów na siłę!
Już lepiej sobie odpuścić, bo czytelnik prędzej zniesie dłuższą przerwę, niż post, który jest pisany o niczym. Jeżeli naprawdę pragniesz mieć dużo czytelników, to dodawaj tylko te posty, z których jesteś całkowicie zadowolona. Ja staram się tak robić, ale oceniać czy moje posty są ciekawe to Wasze zadanie.
Trzeba pamiętać, żeby posty miały określony temat, ale jeden post tygodniowo to minimum, które szanujący się bloger powinien zachować.
Żeby prowadzić bloga musisz zainwestować w lustrzankę!
Bzdura, która krąży w blogosferze. Oczywiście w interesie blogera leży, żeby zdjęcia przyciągały czytelników, a nie odpychały, ale czy konieczny jest aparat za kilka tysięcy? Nie wszyscy ludzie zdają sobie sprawę, że przy obecnych technologiach, nie trzeba wydawać tysięcy złoty, aby zdjęcia były porządnej jakości, szczególnie, gdy nie wiesz czy prowadzeni bloga będzie zajęciem na lata, czy znudzi Ci się po tygodniu. Zwykłą cyfrówką, którą można nabyć za mniej niż 500 zł, przy włożeniu w fotografie trochę serca, da się zrobić zdjęcie godne lustrzanki. Pewna dziewczyna napisała do mnie: Ładne zdjęcia wstawiasz na bloga, czym je robisz? To był czas, kiedy i ja myślałam o zakupie lustrzanki, ale gdy przeczytałam jej słowa miałam jeden wydatek mniej.
Mój aparacik kupiłam jakiś rok temu i może się zdziwicie może nie, ale zapłaciłam za niego nie całe 300 zł, jest to malutki biały samsung-model ST72.
Na początek nie potrzebny ci żaden aparat, na blogu najważniejszy jest tekst pamiętaj: Blog to nie fotoblog! A zakładam, że na co dzień korzystasz ze smartfona i jeżeli ta bardzo pragniesz dzielić się swoimi zdjęciami, to i za jego pomocą, przy dobrym oświetleniu wykonasz ciekawe zdjęcia. Tylko radzę, nie używaj do tego żadnych aplikacji, przeróbkę możesz wykonać później i to najlepiej jedynie, rozjaśnianie i inne proste efekty. Nie dodawaj zdjęć robionych w ciemności, nawet przy użyciu lustrzanki, są one nieczytelne.
A może wymienimy się obserwacją?
Kusząca rzecz, prawda? Szybko można znaleźć obserwatorów, może będziemy mieli większą szansę na współpracę?
To tylko tak wygląda, a później osoba zrobi klik i nie wejdzie na twojego bloga już więcej, tak jest w większości przypadków. Jeżeli chcesz zwiększyć liczbę obserwatorów to poczytaj inne blogi, jak coś cię zaintryguje to dodaj wyczerpujący komentarz, a autor tamtego bloga może odwiedzi twoją stronę. Na samym początku blogowania, kilka razy wzięłam udział w obs za obs, ale teraz nawet o tym nie myślę. Zdobędziesz kilku obserwatorów, ale część osób, którym to zaproponujesz, nie wejdzie na twojego bloga, bo będzie oburzone tą propozycją. Jeżeli chcesz być szanowana i osiągnąć prawdziwy blogowy sukces to zapomnij o czymś takim. Inną opcją wymian są wymiany szczerymi komentarzami, które jeżeli są naprawdę szczere, to popieram i jeżeli chcecie i ja mogę się z Wami wymienić.
Bloger, czy to człowiek?
Tego nie jestem do końca pewna, wprawdzie żyje tak jak inni, nawet możesz nie wiedzieć ile blogerów jest w twoim otoczeniu. Normalny człowiek myśli o tym co jutro założy, a bloger myśli o czym mógłby napisać nową notkę. Ktoś by powiedział, że nie którzy blogerzy są dziwni, jak można poświęcać każdą wolną chwilę na pisanie czegoś, za co nic nie dostaną, przecież ja ledwo co piszę wypracowania szkolne? Tak może myśleć sporo osób i czasami, gdy mam doła też przychodzą mi do głowy takie myśli i powiem tyle: wypracowań do szkoły zazwyczaj nie traktuję jako przyjemności w przeciwieństwie do bloga.
Tą świetną puentą :p kończę ten post, żeby dało się go czytać, dziękuję jeżeli to zrobiłaś i do następnego wpisu.